| kobieta-w-wieku-dojrzalymblog - archiwum: Ja naprawde.... |
Ja naprawde....Ja naprawdę... nie jestem ani czepialska, ani zbyt wymagajaca i naprawdę jestem bardzo tolerancyjna, ale.... jeśli po raz kolejny otrzymuję takie cóś: "ponownie na wiosenną kawę zaprasza cię MĘSZCZYZNA 23, wysoki brunet z dowcipem i CHUMOREM,dobrze zbudowany, romantyk z fantazją , delikatny i SUPTELNY w pieszczotach" - to wymiękam:-))) No, wiem, wiem. Niektorzy powiedza, ze to nieladnie czepiać się ortografii, ale nic na to nie poradzę, że - jeśli w jednym zdaniu są więcej niz dwa błędy - przechodzi mnie dreszcz. I nie jest to, niestety dreszcz rozkoszy.....:-( Pamiętam (jeszcze;-) czasy, gdy chodziłam do szkoły podstawowej i nikt nie słyszał o dysleksji, dysgrafii itp. Trzeba bylo kuć ortografie i tyle. Tzn. kuc musieli głównie ci, którzy czuli wstręt do czytania, bo ci, ktorzy czytac lubili jakos nie mieli z ortografia problemu. I - dam sobie rękę uciąć (w ciemno, bo wiem, że jej nie stracę), że dzisiejsi dyslektycy (a przynajmniej ich znakomita wiekszosc) wywodzą się wlasnie sposrod tych, ktorzy do czytania maja wrodzony wstret. No, ba! Przeciez kazda lektura jest filmowana, lepiej lub gorzej i po co tracic czas i wysilac oczka i glowke na czytanie, prawda? Skoro mozna dostac towar gotowy na ekranie, a ze nie zawsze przyrządzony po mistrzowsku...No, coz. Bywa. Z tym, ze wina za awersję do ksiazek lezy niestety po stronie rodzicow, ktorzy nie czytaja dzieciom bajek od kołyski... No. To poodkrywałam sobie Amerykę. :-)) Moge iść spać. A przedtem jeszcze sobie poczytam..;-)) kobieta-w-wieku-dojrzalym 2005-05-18 22:20:36 skomentuj (6) |
| blog |