::strona główna::


Zastanawiam sie...


na ile zycie uksztaltowalo mnie w ten sposób, ze nie potrafie zaufac? Dlaczego doszukuje sie drugiego dna tam, gdzie go pewnie nie ma? Wiem, ze robie podejrzeniami krzywde głownie sobie, bo On nie zasluguje na to, zeby Mu nie wierzyc. Wiem to. I wiem, ze jest uczciwy...a jednak... Dluzsze milczenie powoduje niejasne uczucie niepewnosci.. Bylam ostatnio w kilku zwiazkach i nigdy nie czulam sie niepewnie. Czy to znaczy, ze mi nie zalezalo az tak bardzo? Tak dawno nie kochalam prawdziwie, ze zapomnialam juz, ze leciutka zazdrosc i niepewnosc jest nierozerwalnie zwiazana z miłością... Prawda?
kobieta-w-wieku-dojrzalym 2005-02-06 18:00:39 skomentuj (2)